Niech Twój content marketing będzie kontent i wolny od… błędów ✅ Nawet najciekawszy tekst wypadnie słabo, gdy pełno w nim będzie byków bodących czytelnika ortograficznymi czy stylistycznymi rogami.
Internauci chętnie naśmiewają się z wpadek wielkich marek, które popełnią w sieci jakąś ortograficzną gafę. I nie pomaga wtedy nawet prośba owej marki o niekomentowanie wpisu 😉 Dzisiejszy post będzie więc krótkim przypomnieniem o tym, że nie taki język polski straszny jakim go w mediach społecznościowych czynią 👹

1) Jak nie, jak tak? 💡

Słowo nie i wieczne z nim związane dylematy. Jak pisać? Kiedy łączyć, a kiedy rozdzielać? Można o tym dłużej, ale my przypomnimy podstawy, które dotyczą: czasowników, przymiotników i rzeczowników. „Nie” piszemy łącznie z przymiotnikami i rzeczownikami, a oddzielnie z czasownikami. Nie dopuszczaj się więc tej nieładnej nieprawidłowości, by Twój tekst dostarczał nie smutku, ale radości!

2) Odmieniaj dla odmiany – miesiące 📅

Często widuję na plakatach, towarzyszących wydarzeniom utworzonym na Facebooku, nieodmienione nazwy miesięcy. Być może żyję w innej rzeczywistości, w której w roku mam tylko jeden styczeń czy jeden marzec – nie sądzę jednak, by coś mnie ominęło. W naszym świecie, w którym rok ma 12 miesięcy, na plakatach zapisujmy daty z odmienioną nazwą miesiąca. Niech to będzie 3 lutego 2018 r., czyli trzeci (dzień) lutego, a nie trzeci luty w danym roku!

3) Nie dokazuj – nie dodawaj, nie przeinaczaj 🌀

A na koniec o językowych wariacjach, czyli o tym jakie językowi robimy psikusy. Czasami coś zmienimy w utartych wyrażeniach, czasami dodamy o słowo za dużo. Zamiast opisywać, podam przykłady: w każdym bądź razie – niech będzie bez „bądź”, ciężki orzech do zgryzienia – nie jest ciężkim lecz twardym, bo twarde „ciężej” zgryźć, cofać się do tyłu lub cofać się wstecz – powtarzane uparcie tym buntownikom, którzy chcieliby cofać się do przodu albo wejść na górę, dla tych samych buntowników, którzy chcieliby na przekór wejść na dół. Nie dokazujmy, mili, nie dokazujmy! 😋